O biżuterii, o magii kamieni, moje prace te banalne i te mniej
Kategorie: Wszystkie | Kolczyki | różności
RSS
piątek, 10 kwietnia 2009
Czas na czas dla matki i jej poczynań

   Dziękuję Jamilce za niespodziankę. Osobiście podziwiam ją za to co robi, za 100% oryginalności i pasji, podziwiam i się nadziwić nie mogę.

   Próbuję okiełznać czas, jak zwykle zresztą i jak zwykle z wielkim trudem. Zamówienia "pod presją" zakończyłam właśnie i powiem że było mi trudno robić coś pod wymagania innej osoby. Brak rozmachu i określone ramy tworzyły w mojej głowie dosłownie czarną dziurę. Na szczęście ostatnie zamówienie było w moim stylu i w moim guście więc tchnęło we mnie troszkę świeżości i dziękuję za to Ani (bo miało być bez Pani :)). Pani Agacie muszę zamówić kamienie i wreszcie wziąć się za projekt, no i jeszcze wiele rzeczy powinnam zamówić tylko poczekam na jeden dzień urlopu od pracy i potworków. Właśnie praca, z jednej strony wspaniałe jest to że mogę uciec chociaż na chwilkę od potworków (oczywiście żeby potem pędem do nich biec i bawić się do upadłego), z drugiej strony to zabójstwo dla mojej pasji. Z prostej to przyczyny, żeby pójść do pracy muszę się w miarę wysypiać, a to wyklucza siedzenie nad kamykami do świtu.

Ale jest cudownie, wiosna i nowe pomysły i już nie mogę się doczekać kiedy pomysły zmienią się w moje wyroby.

zaleglości zdjęciowe ogromne- muszę nadrobić i pochwalić się :))