O biżuterii, o magii kamieni, moje prace te banalne i te mniej
Kategorie: Wszystkie | Kolczyki | różności
RSS
piątek, 16 stycznia 2009

Mój nowy aparat to najlepsza rzecz jaką ostatnio kupiłam, nawet jeśli nie do końca orientuje się w jego działaniu, to i tak robi cudne zdjęcia. Ostatnio mam tysiąc pomysłów i chwilowy zastój, zamówienia czekają na swój czas czyli na chwilę spokoju. Ciężko jest wykonywać rzeczy zamówione, bo zmuszją mnie do czegoś, a w szczególności do trzymania się projektu :)) Ale nic, czekam teraz na materiały, bo one tez się opóźniają. Stolarz piętrzy mi w domu problemy,dwa razy mierzy, dwa razy tnie i wciąż za krótkie, ale ostatecznie pomimo trwania tego w czasie, powstają mi w przedpokoju i w łazience piękne mebelki.

Biżuteria też na swój sposób nowa, zrobiona w starym roku jeszcze, ale jakaś taka inna, myślę że bardziej dojrzała w seojej formie. Uważam że ślicznie się prezentuje.

Do końca tygodnia troszkę pracy w domu, potem pierwsza zabawa choinkowa mojego starszego potworka, a potem wieczory tylko dla mnie przy lampce i sreberkach.

 

Zadziorne serca
srebro próby 930 i 999, granaty
madam w czerni
srebro próby 930 i 999, czarne cyrkonie fasetowane i onyks
Ażury jej mości
srebro póby 930 i 999, naturalne perły hodowlane
Buława jej mości
srebro próby 930 i 999, ametysty, perydoty, onyks
00:48, magdaigra , Kolczyki
Link Komentarze (2) »
wtorek, 06 stycznia 2009
Szybki koszt

   Ha muszę się pochwalić nowym aparatem, na razie pisemnie, ale niedługo zdjęcia:)) A wogóle w porównaniu z moim starym to fantastyczny, idealne kolory, ładnie zbiera światło no i oczywiście koniec z pikseladą. Teraz tylko uczyc się fotografować... - to trudniejsze niż się wydaje, zwłaszcza że z fizyki to ja noga byłam. Swoją drogą ciekawe dlaczego nikt nie mówi zieciakom, że jeśli nie przyłożą się do kilku lekcji w szkole, to nawet zdjec nie będą potrafiły potem zrobić????

   Ale było to tak, że w niedzielę wieczorem mąż wspomniał że przydały by się mu jakieś koszty, bo w podstawowe sprzęta to zaopatrzyliśmy sie niestety zanim firma powstała:(( Nie trzeba byo mi długo powtarzać, w poniedziałek rano skoczyłam po gazetę prawną i przy okazji przytargałam do domu soniaka alfa 300 Może to troszkę za duży koszt, szczególnie la budżetu domowego, ale może w końcu uda się jakoś normalnie pracować, a przy okazji będą piękne pamiatki, bo jako gratisik dostałam bon na wykonanie albumu i na wywołanie 50 zdjątek.

   Siedzę i rozpracowuję maszynerie, oczywiście w godzinach nocnych, kiedy moje potwory nie grasują.